Stosunki prawne

Miłość, która brzydzi się umów.

„Stosunki prawne" Szymona Turkiewicza w reż. Mariusza Pilawskiego w Teatrze Małym w Manufakturze w Łodzi. Pisze Sylwia Krasnodębska w Gazecie Polskiej Codziennie.

To, co widzi lewe oko mężczyzny, trafia do jego prawej półkuli. To tłumaczy wiele rzeczy, m.in. niezauważony brudny kubek w zlewie. W sobotę w Teatrze Małym w Łodzi odbyła się premiera spektaklu „Stosunki prawne" Szymona Turkiewicza w reż. Mariusza Pilawskiego.

Tekst współczesnego twórcy, obecnego na łódzkiej premierze Szymona Turkiewicza to rozważania na temat związku małżeńskiego w kategoriach związku prawnego, w którym wszystko można wynegocjować, sprecyzować, zapisać, a na koniec oczywiście egzekwować. Kobieta trafia do terapeuty z powodu małżeńskiego kryzysu. Szybko okazuje się, że jej związek powstał na fundamencie związku prawnego, a małżonkowie każdy istotny element ich wspólnego życia zapisywali w formie umów. Nietrudno się domyślić, że prowadziło to wprost do katastrofy lub co najmniej absurdu. Problemy wychowawcze spowodowały zapisanie ustaleń dotyczących kar cielesnych, a łóżkowa rutyna zezwalała na zdrady. I ile kombinacji prawnych wygenerowaliby małżonkowie, to i tak okazać się musi, że miłość wymyka się paragrafom. Na szczęście. Na dodatek, jak to w życiu bywa, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, różnice płci brzydzą się prawniczymi terminami, a wszystko jest jasne tylko do momentu, w którym trzeba ustalić, czy Temida była kobietą, czy mężczyzną.

- Inspiracją do napisania tekstu była umowa, którą pewnego dnia czytałem na glos. Zaintrygowało mnie brzmienie i rytm języka prawniczego. Jego melodyjność, a jednocześnie zawiłość i skomplikowana składnia. Pomyślałem, że byłoby ciekawie napisać sztukę teatralną, w której bohaterowie rozmawialiby właśnie takim językiem - mówi Szymon Turkiewicz.

Skromny w formie spektakl niesiony był energią Magdaleny Drewnowskiej. Lekkość, z jaką aktorka żonglowała odgrywanymi emocjami, łatwość i wdzięk, z jakimi unaoczniała konflikty wewnętrzne swojej bohaterki, i charyzma, z jaką zawładnęła niepozorną sceną, pokazały szeroki wachlarz możliwości artystki. I silę aktorstwa, które uwzniośla pozostawiający wiele do życzenia tekst i ograniczenia realizacyjne. Zestaw dość banalnych, bo stereotypowych opisów damsko-męskich relacji przykrywany był urokliwą atmosferą, którą generowali twórcy. Żartowanie z dramatów małżeńskich nie bolało tak bardzo, bo czuć było dobre intencje autorów sztuki. Słabości nie brakowało, ale na każde z nich znajdowało się remedium. Bardziej nieopisane i emocjonalne niż faktyczne i obiektywne. Ale przecież tak w teatrze, jak i w związkach - liczą się tylko emocje.


09.03.2021
Tytuł oryginalny
Miłość, która brzydzi się umów Kodeks damsko-męski
Źródło:
Gazeta Polska codziennie Nr 54
Autor:
Sylwia Krasnodębska

 

STÓWKA DLA MNIE, STÓWKA DLA CIEBIE

 
Stosunki prawne Szymona Turkiewicza, reżyseria Mariusz Pilawski, Teatr Mały w Manufakturze, Łódź.

„Małżeństwo, prawdę mówiąc, to dzisiaj spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Upada, zakłada się drugie (…) Zdarzają się, nie powiem, małżeństwa do śmierci. Ale to już zabytki. Niedługo będzie się do takich wycieczki prowadzić, jak do zamków, katedr, muzeów„.
Wiesław Myśliwski, Traktat o łuskaniu fasoli

Motto, które wybrałam, może stanowić wprowadzenie do spektaklu będącego jego rozwinięciem. Czy małżeństwo jest dziś jeszcze potrzebne i jak je efektywnie zorganizować, aby działało jak najlepiej zorganizowana firma? Czy można się ubezpieczyć na wszelki wypadek i czy w razie przegranej zostaną nam zwrócone poniesione koszty? Uniwersalny temat stosunków damsko-męskich został pokazany przez Teatr Mały w Manufakturze w Łodzi. 6 marca bieżącego roku teatr wystawił Stosunki prawne w reżyserii Mariusza Pilawskiego.

Reżyser podjął się próby konfrontacji z materiałem dramatycznym mającym już swoje realizacje, ale uczynił to na swój sposób, pełen refleksji i humoru. Sztuka Stosunki prawne została napisana w 2013 roku przez Szymona Turkiewicza, zaś jej prapremiera odbyła się rok później w TEATRZE ME/ST. Autor jest dramaturgiem, reżyserem, kompozytorem i twórcą teatralnym. W latach 2001-2007 był związany z Teatrem Zakład Krawiecki we Wrocławiu, zaś od 2009 roku pisze i wystawia sztuki teatralne w niezależnym autorskim TEATRZE ME/ST w Warszawie, który współtworzy z Magdaleną Engelmajer.

Szymon Turkiewicz wyznaje, że inspiracją do napisania Stosunków prawnych był język prawniczy i… umowa, którą pewnego dnia czytał na głos. Poruszyły go brzmienie i zawiłość formuł prawnych. Pomyślał o tym, aby stworzyć damsko-męski duet, który rozmawiałby ze sobą właśnie takim językiem. Na fabułę utworu wpłynęła bez wątpienia obserwacja rzeczywistości, doświadczenie ,,zwykłych czynności domowych”, jak w scenie ,,kochanie, czy możesz zrobić mi herbatę.” Autor Stosunków prawnych wspomina także, że tekst sztuki jest hołdem złożonym jego ukochanemu twórcy, Woody’emu Allenowi, i że to dzięki inspiracji jego filmami w spektaklu znalazła się scena z boginią Temidą oraz zakończenie, które trochę przypomina końcówkę filmu Manhattan.

Fabuła składa się z epizodów z życia pewnej pary. Uczestniczymy w codzienności małżeństwa, obserwując rytuały charakterystyczne dla globalnego społeczeństwa konsumpcyjnego. Głównym przykazaniem, którego przestrzegają małżonkowie, jest optymalizacja zysków i strat, podążanie za niekończącą się przyjemnością i całkowite unikanie ryzyka. Jednak mimo intercyzy małżeńskiej, zachowania wszelkiej ostrożności i posługiwaniu się napisanym przez żonę ,,kodeksem prawnym”, relacja zaczyna podlegać pewnej atrofii. Urynkowienie związku kobiety i mężczyzny jest w tej sztuce podstawową sprężyną akcji i głównym źródłem komizmu. Zapada w pamięć scena, kiedy mąż rozdziela kolejne banknoty między siebie a żonę.

Scenografia przedstawia modne mieszkanie nowoczesnego małżeństwa. Widzimy elegancki szezlong, który raz jest elementem wystroju domu, kiedy indziej zaś staje się kozetką psychoanalityka. Widzimy także telebim będący wielkim oknem, przez które widoczna jest duża ulica. Uwagę zwraca rama telebimu, która wprowadza do scenografii element intertekstualności. Ramą jest bowiem obraz Hieronima Boscha zatytułowany Ogród rozkoszy ziemskich. Przypomnijmy, że na jego pierwszym planie widnieje fontanna będąca alegorią dobra, mądrości i miłości. Wokół widać faunę i florę, kobiety i mężczyzn cieszących się swoją cielesnością. Wszystko stanowi doskonałą jedność. Ten zabieg przywodzi także na myśl rozwiązania scenograficzne użyte w filmach Petera Greenewaya.
mat. teatru

Stosunki prawne są sztuką dobrze skrojoną w oparciu o obserwację rzeczywistości, w szczególności obserwację relacji damsko – męskich w ich komediowym, a niekiedy wręcz parodystyczno – ironicznym ujęciu. Śmiech, który wybucha na sali w trakcie kolejnych dialogów, jest bez wątpienia szczery, ale nie wiemy do końca, czy jest całkowicie wyzwalający. Należy jednak podkreślić, że bez wątpienia wielki atut tego przedstawienia stanowi doskonała gra aktorska balansująca pomiędzy humorem i ironią, fikcją i realnością.

W ostatniej scenie widzimy żonę i męża na ekranie telebimu. Kamera pokazuje zaplecze teatru i korytarze, które przemierzają, rozmawiając ze sobą o sprawach dnia codziennego. To ujęcie jest ciekawym zabiegiem scenicznym, podkreślającym teatralizację życia. Rozbicie akcji służy za ironiczny komentarz. Mężczyzna zaprasza kobietę na kolację, ale prosi ją o drobną pożyczkę. Fikcja wychodzi zatem z ram scenicznych, ale jak widzimy, nie zmienia to ani na jotę zaistniałej sytuacji.

Stosunki prawne. Autor: Szymon Turkiewicz; reżyseria i scenografia: Mariusz Pilawski; współpraca reżyserska: Witold Łuczyński; oprawa multimedialna i dźwięk: Michał Kuś; występują: Magdalena Drewnowska, Witold Łuczyński. Teatr Mały w Manufakturze, premiera 6 marca 2020.

Katarzyna Wojtysiak – Wawrzyniak
11 marca 2021
teatrologia.info

 

Stowarzyszenie Komedia Łódzka

Teatr Mały w Manufakturze
ul. Drewnowska 58b, 91-002 Łodź

Teatr Mały w Manufakturze

Manufaktura